Oud Oasis (Wosk) Expand

Oud Oasis (Wosk)

Yankee Candle Yankee Candle

YWOO

Nowy

Wosk z rześkiej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic. Wyczuwalne aromaty: egzotyczne kadziło, uwodzące swą bogatą i głęboką nutą zapachową, pozwalające wprawić się w relaksacyjny nastrój.

Więcej szczegółów

produkt dostępny w magazynie - wysyłka w ciągu 1 dnia roboczego!

9,00 zł

brutto

Obejrzyj wideo

Czym są woski?

Woski Yankee Candle są tak intensywnie aromatyczne, że same z siebie – nawet schowane w szafie czy szufladzie – emanują pięknymi, naturalnymi nutami. Najlepiej jednak urocze tarteletki sprawdzają się w parze z dekoracyjnymi podgrzewaczami. Po umieszczeniu wosku w miseczce kominka i podgrzaniu go bezzapachowym tealightem, tarteletka topi się przez osiem godzin, wydzielając mocny, długo wyczuwalny aromat. Każdy wosk Yankee Candle wykonany jest z naturalnych składników, a własnoręczne mieszanie i rozgrzewanie w tym samym czasie kilku tarteletek staje się wyśmienitą okazją do stworzenia autorskich, wnętrzarskich perfum.

Obejrzyj wideo o woskach i ich prawidłowym użytkowaniu

Czego potrzebuje oprócz wosku?

  • kominek lub podgrzewacz (posłuży on nam do umieszczenia wosku i swobodnego roztopienia po podgrzaniu)
  • bezzapachowy tealight (umieszczony pod miseczką kominka lub podgrzewacza pozwoli na jej podgrzanie i roztopienie wosku, z którego wydzielą się aromaty)

Warto wiedzieć:

Przeczytaj też:

Linia zapachowa Rześkie
Seria Classic
Pojemność 22 g
Wydajność zapachu do 8 godzin
Typ Wosk

Poznaj opinie blogerek, które przetestowały ten produkt!

xkeylimex
(4/5)

Oud Oasis mocno mnie zaskoczył. Na sucho wydawał się bardzo łagodny, słodki, karmelowo-miodowy. Skojarzył mi się nieco z Honey Glow, może również ze względu na kolor wosku. Po rozpaleniu zupełnie zmienił swój charakter, uwidoczniły się w nim orientalne nuty: słodycz przełamano tajemniczą, głęboką paczulą i egzotycznymi kadzidlanymi akcentami. Bardzo udana kompozycja, nie powoduje mdłości ani bólów głowy, mimo że jest dość intensywna. Podoba mi się!

mrumru
(5/5)

Siądźmy wygodnie, może nałóżmy na twarz maseczkę, może płatki na oczy, nasmarujmy ciało olejkiem a w kominku odpalmy wosk Oud Oasis. Zrelaksujmy się i poczujmy jak w SPA bo tam właśnie zaprowadzi nas ten ciepły i przyjemny zapach. Otoczy egzotycznym kadzidłem, które nie dusi a odpręża. Wprawi w spokojny nastrój, pomoże złapać równowagę po męczącym dniu. Ten wosk mogę spokojnie polecić, a ja sama pewnie jeszcze do niego wrócę :)

Kaczmarta
(4/5)

Oud Oasis był dla mnie zdecydowanym zaskoczeniem. Producent opisał go jako aromat kadzidła, ale ja osobiście typowego kadziła w nim nie wyczuwam. Zapach kojarzy mi się z suszonymi owocami. Bakalie są skąpane w miodzie, dużo słodyczy, którą przełamują ciężkie nuty paczuli. Przypomina mi nieco Halloweenowy Witches Brew, ale jest zdecydowanie bardziej orientalny. O dziwo, przy całej swojej intensywności nie jest mdły czy męczący.

(5/5)

Nie możecie się oprzeć, kiedy przechodzicie obok cukierni? W tym przypadku również tak będzie. Przy paleniu wosku zaopatrzcie się w słodką bułeczkę, bo z pewnością przyjdzie Wam na to ochota.

Włosowe Inspiracje
(3/5)

Wosk Oud Oasis wąchany przeze mnie "na sucho" sprawił, że od razu zapragnęłam go mieć. Przepiękny, nieco kadzidlany zapach, lekko otulający i bardzo specyficzny - wyobrażałam sobie go tak po odpaleniu. Idealny dla mojego nosa! Niestety, kiedy wosk się roztopił nie był już tak przyjemny, bardzo, bardzo mocny, lekko duszący. Faktycznie biły z niego nuty kadzidła, ale jak dla mnie zbyt intensywne. Daję temu zapachowi 3/5, ponieważ liczę na to, że w świecy nie byłby aż tak mocnym aromatem. Może kiedyś się na świecę jednak skuszę aby to sprawdzić. Nie skreślam go z mojej listy.

prawdziwe-piekno
(5/5)

W żadnym wypadku nie jestem zapachowym wrażliwcem, ale kadzidło przyprawia mnie o mdłości i ból głowy. Ten zapach mnie dusi i źle się kojarzy, jednak mimo wszystko zdecydowałam się na wosk o zapachu kadzidła. Żałuję, że tak późno, bo moje obawy rozpłynęły się już po pierwszym roztopieniu tarteletki. Zaskakujący, lekki zapach koi zmysły, urzeka tajemniczością i wyjątkowością. Oby więcej takich, bo po prostu przepadłam.

Mavia
(4/5)

Kompozycja jest bardzo zaskakująca i niebanalna. Zachwyca już samym wyglądem i kolorem, a sama nazwa (przynajmniej dla mnie) była bardzo nieodgadniona. Zapach tak naprawdę jest bardzo kadzidlany, trochę ciężki, aczkolwiek wyczuwalna jest słodycz, może to karmel, może coś w stylu słodkiego syropu. Niezwykle ciekawy.

Immenseness bloguje
(5/5)

Zapach, który miał pachnieć niczym kadzidło a tak naprawdę wcale go nie przypomina. Dla mnie to nieco egzotyczna wersja karmelu z drzewnymi nutami. Kojarzy mi się z bogatymi wnętrzami arabskich pałaców. Idealny na chłodne dni i dla fanów słodkawych zapachów. Nie jest duszący ani nie męczy.

Jesteś blogerką i chcesz dodać swoją opinię?

Sprawdź nasz program partnerski i zobacz co możesz zyskać »

Akceptuje

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookies. W razie wątpliwości zapoznaj się z naszą polityką cookies.